Pomoc w kryzysie

Pomoc małżonkom w trudnej sytuacji świadczona gratis...

Moderator: Moderatorzy

mariaf
Posty: 2
Rejestracja: 30 sty 2019, 5:59
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Pomoc w kryzysie

Post autor: mariaf » 30 sty 2019, 6:27

Witam, chciałam prosić o poradę odnośnie pomocy w kryzysie małżeńskim.
Mieszkam za granicą, gdzie nie mam żadnej rodziny, mam małe dziecko i jestem w złym małżeństwie. Po pierwsze chciałam zapytać czy w ogóle jest sens walczyć o małżeństwo (sakramentalne), które jest "toksyczne" (nie ma przemocy fizycznej, ale są częste kłótnie niekiedy pełne nienawiści, wyzwisk i pogróżek)? Czasem jest dobrze, ale nie mam na czym i na kim się oprzeć, mam do męża coraz większy żal i jestem nieszczęśliwa i sama, a jednocześnie nie wiem, co jest "lepsze" dla dziecka - obecna sytuacja czy rozwiedzeni rodzice... Nie wiem jak to naprawić i czy jest sens i nadzieja. Po drugie chciałam zapytać o to, czy mogę się może gdzieś zwrócić przez internet, po poradę lub pomoc, jako że nie mieszkam w Polsce. Z góry dziękuję.

jacek-sychar
Posty: 6181
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Pomoc w kryzysie

Post autor: jacek-sychar » 30 sty 2019, 7:11

Witaj Mariaf na naszym forum.

Czy warto walczyć o małżeństwo? Wydaje mi się, że tak. Jak też miałem trudne małżeństwo, ale gdy okazało się, że żona znalazła sobie kowalskiego i odeszła, to było mi bardzo ciężko i wtedy doceniłem, że warto było się może bardziej postarać.
Zapewne zaraz odezwa się inni, więc spokojnie poczekaj.
Pamiętaj również, że im więcej piszesz, tym więcej otrzymujesz informacji zwrotnej.

Na koniec chciałem Ci przypomnieć, że internet nie jest anonimowy. Dlatego staraj się nie podawać szczegółów, które mogłyby by Cie zidentyfikować w realu.

zenia1780
Posty: 2129
Rejestracja: 18 sty 2017, 12:13
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Pomoc w kryzysie

Post autor: zenia1780 » 30 sty 2019, 7:45

Witaj mariaf

Niezbyt wiele napisałaś na Wasz temat, moją uwagę przykuło jednak to zdanie:
mariaf pisze:
30 sty 2019, 6:27
jest "toksyczne" (nie ma przemocy fizycznej, ale są częste kłótnie niekiedy pełne nienawiści, wyzwisk i pogróżek)?
Nie wspomniałaś nic o tym co (jakie sytuacje lub okoliczności) lub kto inicjuje te zdarzenia. Często takie sytuacje są wynikiem niespełnionych oczekiwań w jakimś obszarze jednej ze stron, lub obu stron w rożnych obszarach... Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z faktu, że w pojedynkę nie można się kłócić, zatem wystarczy aby jedna ze stron nie podjęła rękawicy i kłótnia nie zaistnieje... Pozostaje jednak kwestia omówienia tych trudnych spraw, bo zamiatanie wszelkich bolączek pod dywan nie rozwiązuje problemu, a jedynie go potęguję, powodując większy dystans miedzy małżonkami oraz rodzi wiele zagrożeń od spotęgowanego wybuchu wszelkich żali i pretensji w późniejszym czasie, do wyprowadzenia przez małżonka/ów wszelkich dobrych uczuć z małżeństwa i, w skrajnym przypadku, ulokowania ich gdzie indziej. Dlatego bardzo warto dokształcić się ze sposobów komunikowania się.
Polecam zapoznanie się z ta listą
Lista polecanych książek

Pozdrawiam i otulam modlitwą
lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali».
(2Kor 12,9)

krople rosy

Re: Pomoc w kryzysie

Post autor: krople rosy » 30 sty 2019, 15:46

mariaf pisze:
30 sty 2019, 6:27
Po pierwsze chciałam zapytać czy w ogóle jest sens walczyć o małżeństwo (sakramentalne), które jest "toksyczne" (nie ma przemocy fizycznej, ale są częste kłótnie niekiedy pełne nienawiści, wyzwisk i pogróżek)?
Kłótnie pełne nienawiści, wyzwisk i pogróżek to symptom chorego małżeństwa. Coś Was boli. Coś toczy Was od środka.
Dlaczego jesteś nieszczęśliwa i czujesz się samotna?
Co się dzieje z Twoim mężem że krzykiem sygnalizuje swoją bezsilność i złość? Na co?
mariaf pisze:
30 sty 2019, 6:27
nie wiem, co jest "lepsze" dla dziecka - obecna sytuacja czy rozwiedzeni rodzice...
Najlepiej byłoby zacząć ze sobą rozmawiać i próbować się wzajemnie zrozumieć. By ocalić małżeństwo i rodzinę.

s zona
Posty: 3100
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Pomoc w kryzysie

Post autor: s zona » 30 sty 2019, 20:48

mariaf pisze:
30 sty 2019, 6:27

Mieszkam za granicą, gdzie nie mam żadnej rodziny, mam małe dziecko i jestem w złym małżeństwie.

Czasem jest dobrze, ale nie mam na czym i na kim się oprzeć, mam do męża coraz większy żal i jestem nieszczęśliwa i sama,

Po drugie chciałam zapytać o to, czy mogę się może gdzieś zwrócić przez internet, po poradę lub pomoc, jako że nie mieszkam w Polsce.
Witaj Mariaf ,
jesli jestes w UE to masz stosunkowo latwo odnalesc Polonie / jest liczna , wystarczy wrzucic Polacy w ... Twoje miasto i masz potrzebne linki.
Uwazam ,ze warto odnalesc sie poza granicami ...nie czujesz sie samotna , wyizolowana ..
Masz wsparcie we wspolnocie ,mozesz liczyc na rozna pomoc .. To jest bezcenne ...
Zachecam Cie do takiego kontaktu , a moze tez pomoze Ci wyjsc poza dom, odetchnac od meza .. nabrac dystansu do siebie :)

A moze warto tez wsluchac sie ,jakie zale ma Twoj maz .. Wulgaryzmow ,czy slow " ciezszego kalibru " nie mozna akceptowac ,ale moze pod ta przykrywka jest jakas racja tych jego zali ..
Nwm , jak jest u Ciebie ,ale mnie teraz po czasie przychodzi refleksja ,ze czesciowo maz mial racje ..
No moze duzo tego nie bylo ,ale jednak Bylo ;)

A Rodakow w swoim otoczeniu warto poszukac , zerknelam teraz ... nawet w Emiratach jest nas 3 000 :)
Mnie kiedys pomoglo sluchanie konferencji w internecie ,teraz robie Kroki , mam 2 dzieci i musze sie sama utrzymac .. ale z pomoca Opatrznosci daje rade :D

Codzienna msza sw o 7h rano , pomaga mi dobrze zaczac dzien .. przez internet ...
Westchne za Ciebie na Apelu o 21h z Jasnej Gory , tez przez internet :D
http://tv-trwam.pl/na-zywo

s zona
Posty: 3100
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Pomoc w kryzysie

Post autor: s zona » 30 sty 2019, 21:30

Polska Misja Katolicka w .....

mariaf
Posty: 2
Rejestracja: 30 sty 2019, 5:59
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Pomoc w kryzysie

Post autor: mariaf » 31 sty 2019, 7:12

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze konstruktywne i budujące odpowiedzi oraz rekomendacje!

To prawda, problem często jest z obu stron i tak też jest w przypadku mojego małżeństwa. Myślę, że nasze problemy wynikają m.in. z nieodpowiedniego przygotowania do małżeństwa i błędów, jakie popełniliśmy już na początku budowania relacji, jak i naszych własnych problemów ze sobą. Także jest to złożona sprawa. Ponadto ja czuję się często samotna będąc daleko od rodziny i ponieważ nie mogę sobie tutaj znaleźć miejsca, a mąż bardzo to bierze do siebie, bo wyjechałam za granicę właśnie po to, by z nim być - i odbiera to jako pretensje, krytykę i narzekanie, uważa, że obwiniam go za swój brak szczęścia.

Kiedy tak piszę, to sytuacja nie wydaje się aż taka skomplikowana, ale na codzień nie umiemy sobie z tym poradzić, emocje biorą górę i wciąż wynikają konflikty. Chcę, by to było dobre małżeństwo, a jednocześnie nie wiem, jak to zrobić i nie chcę, aby dzieci dorastały w tak niestabilnym domu, tak jak ja. Dlatego często mam poczucie winy i porażki, i tracę nadzieję.

Jeszcze raz dziękuję za wszystkie odpowiedzi, rady i modlitwy. Na pewno z nich skorzystam.

Mirakulum
Posty: 2627
Rejestracja: 16 sty 2017, 19:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Pomoc w kryzysie

Post autor: Mirakulum » 06 lut 2019, 19:23

Maraif jak masz skypa zapraszam na nasze grupy modlitewne , można też tak pogadać
http://sychar.org/skype/

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość