pomożcie mi proszę

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

ola1981
Posty: 1
Rejestracja: 04 lis 2017, 23:02
Płeć: Kobieta

pomożcie mi proszę

Post autor: ola1981 » 18 lis 2017, 23:16

Proszę szukam pomocy co robić-sytuacja moja wygląd tak jesteśmy z mężem po ślubie 8lat,mamy dwójkę wspaniałych dzieci 3latka i 5 lat.Zamieszkaliśmy z jego rodzicami i to był chyba największy błąd-nie umiałam z nimi dojść do porozumienia,potem urodziły się dzieci ja ciągle zmęczona,do tego doszły różne problemy życia codziennego,mąż nie akceptował że nie chce dzieci dawać jego rodzicom tylko wszystko robić sama,były kłótnie, brak seksu oddaliliśmy się od siebie bardzo.W zeszłym roku stwierdziliśmy ze może będzie lepiej jak się wyprowadzimy mimo ze za bardzo nam się nie układało.Zaczęliśmy chodzić na terapię,przeprosiłam męża bo wiem że dużo winy było z mojej strony że tak się wszystko popsuło, ale on jest tak uparty, zawzięty że powiedział że nie chce ze mną już nic naprawiać mimo ze ja będą się starała.Dodam,że wiem że mam ciężki charakter,jestem osobą wybuchową i często kieruję się emocjami,najpierw mówię później żałuję.Dziś mąż powiedział mi że chce rozwodu,że nie wierzy w moja zmianę i mam się sama z dziećmi wyprowadzić.Na nic moje przekonywania go ze chce z nim być,że go kocham,że chcę to naprawić.Proszę pomóżcie jestem załamana nie wiem co mam robić.boję się dalszego życia .

jacek-sychar
Posty: 6482
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: pomożcie mi proszę

Post autor: jacek-sychar » 19 lis 2017, 7:40

Witaj Ola1981 na naszym forum.

Cóż, zastanawiam się, jak możemy Tobie pomóc. Chyba tylko poprzez wsparcie i współtowarzyszenie w Twojej drodze.
A droga może być trudna. Ale wszystko jest jeszcze możliwe. Zdałaś sobie sprawę, że były problemy w Waszym małżeństwie.
Może jednak lepiej zostawić dzieci pod opieką dziadków i mieć czasami czas dla siebie? Może jakaś randka małżeńska?
Polecam lektury o tematyce małżeńskiej, kryzysu, jak i cech mężczyzn i kobiet:
viewtopic.php?f=10&t=383
Czytaj również nasze forum. Obecne jak i archiwalne:
http://archiwum.kryzys.org/index.php
To kopalnie wiedzy o kryzysach małżeńskich.

Ty znasz swojego męża. Ty powinnaś najlepiej wiedzieć, jak do niego dotrzeć, czego mu najbardziej brakuje.

I na koniec chciałem Ci przypomnieć, że internet nie jest anonimowy. Dlatego pisząc staraj się nie podawać szczegółów, które umożliwiłyby identyfikację Ciebie i Twojej rodziny.

s zona
Posty: 2679
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: pomożcie mi proszę

Post autor: s zona » 19 lis 2017, 8:15

jacek-sychar pisze:
19 lis 2017, 7:40
Witaj Ola1981 na naszym forum.


Może jednak lepiej zostawić dzieci pod opieką dziadków i mieć czasami czas dla siebie? Może jakaś randka małżeńska?

Ty znasz swojego męża. Ty powinnaś najlepiej wiedzieć, jak do niego dotrzeć, czego mu najbardziej brakuje.

Witaj Olu :)
Osobiscie uwazam ,ze tak na szybko moze warto wysluchac cos takiego ..
Siódmy Sakrament: Randka małżeńska
http://tv-trwam.pl/film/siodmy-sakrament-15052015
oraz odnosnie relacji z tesciami
http://tv-trwam.pl/film/siodmy-sakramen ... iu-rodziny

Moze to Ci cos pomoze spojrzec troche inaczej ...
nieraz to ,co uwazamy za "zlo konieczne " moze posluzyc ,jako dobro ...
A opieka dziadkow - bezcenna i to jeszcze sami o to zabiegaja ...

Odnosnie poznania wlasnego meza ..
Tutaj ,mamy powazne braki .. mowie to ,jako zona z ponad 30 letnim stazem ...
Osobiscie o jezyku milosci mojego meza uslyszalam tutaj na forum ....
Dobra jest ta ksiazka o 5 jezykach milosci
http://www.tolle.pl/pozycja/5-jezykow-milosci
ale tak na szybko mozesz zrobic sobie i mezowie taki test
https://mk-pl.github.io/5-jezykow-milosci/
eventualnie posluchac /obejrzec
https://www.youtube.com/watch?v=M_TkDjrAm5w

Olu ,ciesze sie ,ze tutaj trafilas ,
pomodle sie za Ciebie o 11h :)

Wiedźmin

Re: pomożcie mi proszę

Post autor: Wiedźmin » 19 lis 2017, 11:37

ola1981 pisze:
18 lis 2017, 23:16
[...] Dziś mąż powiedział mi że chce rozwodu,że nie wierzy w moja zmianę i mam się sama z dziećmi wyprowadzić.Na nic moje przekonywania go ze chce z nim być,że go kocham,że chcę to naprawić. [...]
Cześć Olu :)

Fajnie, że tu trafiłaś :) Lepiej nie mogłaś :)

Zerknij proszę na listę Zerty: viewtopic.php?f=10&t=282

Obecnie zapewnianie męża (słownie) o miłości raczej może przynosić odwrotny skutek.
I może nie przekonuj go, że chcesz to naprawić - po prostu zacznij najtrudniejszą pracę - pracę nad zmianą samej siebie.
Jest mnóstwo fajnych pozycji - ktoś już wcześniej podesłał Ci listę książek - to narzędzia - bardzo przydatne.

Krótkie wskazówki przewijające się przez wiele pozycji to np:

- więcej słuchaj, mniej mów.
- zamiast oceniać i krytykować, mów o swoich uczuciach i potrzebach.
- ważniejsza racja czy relacja? (czyli żeby czasem odpuścić własną, często słuszną rację)

itp. itd - tego jest mnóstwo :) mnóstwo podpowiedzi, jak lepiej funkcjonować w małżeństwie - czy ogólnie - w każdej relacji, bo ta wiedza procentuje zarówno w kontaktach z własnymi dziećmi, własną rodziną, w kontaktach zawodowych itd.

malutenka
Posty: 50
Rejestracja: 18 paź 2017, 14:39
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: pomożcie mi proszę

Post autor: malutenka » 19 lis 2017, 12:01

Aleksander- w punkt! Oby wiecej takich konkretnych rad na forum!:)

Pavel
Posty: 2955
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: pomożcie mi proszę

Post autor: Pavel » 19 lis 2017, 12:02

Witaj Ola’81
Ja podpisuję się pod „przedmówcami”.
Z mojej perspektywy szczególnie ważne wydaje się rozeznanie przyczyn kryzysu, przyjrzenie się małżeństwu zarówno pod kątem tego co działo w nim właściwie oraz tego co było w nim niewłaściwe i wymaga korekty.
Bazując na własnym doświadczeniu, oraz innych „świeżych” kryzysowiczach, wiem jak trudne może być rozeznanie własnych win i własnej odpowiedzialności za kryzys.
Ja na początku kryzysu wziąłem na siebie winy swoje i żony, byłbym wtedy nawet skłonny wziąć na siebie odpowiedzialność za problem głodu w Afryce.
A nie o to przecież chodzi ;)
Warto wziąć odpowiedzialność za swój wkład w kryzys, podjąć trud pracy nad sobą.
Tylko na samą siebie masz bezpośredni wpływ.
Listę polecanych książek wrzucił już Jacek. Ja również polecałbym zacząć od obszarów które on wymienił, dodając do tego wartościową pozycję o komunikacji:
„Porozumienie bez przemocy. O języku serca” Rosenberga (która również jest na liście).
Serdecznie pozdrawiam i otulam modlitwą
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

Unicorn2
Posty: 373
Rejestracja: 05 mar 2017, 14:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: pomożcie mi proszę

Post autor: Unicorn2 » 19 lis 2017, 13:37

Witaj ola 1981.

Pavel pisze

Ja na początku kryzysu wziąłem na siebie winy swoje i żony, byłbym wtedy nawet skłonny wziąć na siebie odpowiedzialność za problem głodu w Afryce.

Niestety Pavel ma racje tak to często wygląda ,
na początku kryzysu , ja nie potrafiłem teź jeść i spać przez co po tygodniu moje myślenie było na poziomie dziecka z 3 klasy.
Do ksiąźek więc doradził bym jeśc i spać na ile to moźliwe.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Caliope i 7 gości