Znak zapytania

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Jonasz
Posty: 979
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Jonasz » 21 cze 2019, 18:00

To dobrze Zdołowany.
Tylko mnie psycholog ten akurat się podoba.
Zaoferował Tobie coś co w Twojej sytuacji jedynie dla Ciebie mógł zrobić - pomoc i to w kierunku wydaje mi się bardzo ważnym.
Dobry psycholog to nie bóg, a przynajmniej nie powinien nim być.
Jeżeli żona nie chciała, to uszanował jej wolę - tak jak Bóg ;)
I możliwe że się tak naprawdę nie zgadza ze sposobem kryzysu i relacji i pewnie osobistego.
Bóg na pewno ;)
Zdołowany pisze:
21 cze 2019, 17:41
Teraz to właśnie modlitwy i rodzina jest dla mnie wsparciem.
Bardzo fajnie.
Rozumiem że na obczyźnie dalej ?
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

Zdołowany
Posty: 71
Rejestracja: 21 maja 2019, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Zdołowany » 21 cze 2019, 18:25

Jonasz tak, na obczyźnie.

Jonasz
Posty: 979
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Jonasz » 21 cze 2019, 18:44

Weź pod uwagę jedną rzecz - nie da się zbudować normalnej więzi małżeńskiej z osobą która szuka taty.
Przepraszam ale tak jakoś mi się nasunęło czytając Ciebie i przykuło moją uwagę.
Czy myślałeś w tym kierunku?
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

Jonasz
Posty: 979
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Jonasz » 21 cze 2019, 19:08

I jeszcze pytanko żona podjęła już pracę?
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

Zdołowany
Posty: 71
Rejestracja: 21 maja 2019, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Zdołowany » 22 cze 2019, 6:38

Jonasz. Kowalski jest dużo młodszy odemnie. Myślałem że ja jestem "tatą". Tak od stycznia zaczęła pracować. W marcu poinformowała mnie o braku uczucia

Zdołowany
Posty: 71
Rejestracja: 21 maja 2019, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Zdołowany » 22 cze 2019, 11:01

Jonasz. Myślę o tym co napisałeś na temat psychologa. W sumie nie mam nic do stracenia aby spróbować kolejnej sesji.

Zdołowany
Posty: 71
Rejestracja: 21 maja 2019, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Zdołowany » 22 cze 2019, 13:43

Czy dobrym pomysłem będzie podarowanie kwiatów na imieniny żonie w tym kryzysie.?czy pozostać tylko przy życzeniach?

vertigo
Posty: 75
Rejestracja: 30 mar 2018, 10:16
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: vertigo » 22 cze 2019, 16:44

Dobrym. Tylko przygotuj się, bo może uda Ci się wymyślić wcześniej dobry tekst i ciepło skomentować sytuację, gdy ich nie przyjmie albo od razu wyrzuci :o Ważne, żeby nie obrazić się wtedy. I bez sarkazmu (dość trudne zadanie).

Moja żona w kryzysie przyjmowała praktycznie tylko kwiaty. Kilka drobnych prezentów leży do tej pory nierozpakowanych :lol:
Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali (2 Kor 12, 9)

Zdołowany
Posty: 71
Rejestracja: 21 maja 2019, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Zdołowany » 22 cze 2019, 17:41

vertigo pisze:
22 cze 2019, 16:44
Dobrym. Tylko przygotuj się, bo może uda Ci się wymyślić wcześniej dobry tekst i ciepło skomentować sytuację, gdy ich nie przyjmie albo od razu wyrzuci :o Ważne, żeby nie obrazić się wtedy. I bez sarkazmu (dość trudne zadanie).

Moja żona w kryzysie przyjmowała praktycznie tylko kwiaty. Kilka drobnych prezentów leży do tej pory nierozpakowanych :lol:
WERTIGO...! TEGO CHCIAŁEM USŁYSZEĆ :D

Zdołowany
Posty: 71
Rejestracja: 21 maja 2019, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Zdołowany » 22 cze 2019, 17:44

A dam jej piękną dużą białą lilje. Taką samą piękną gdy ją pierwszy raz zobaczyłem

Wiedźmin
Posty: 1313
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Wiedźmin » 22 cze 2019, 18:54

Zdołowany pisze:
22 cze 2019, 17:44
A dam jej piękną dużą białą lilje. Taką samą piękną gdy ją pierwszy raz zobaczyłem
Hmm... szczerze? Ja wszystko rozumiem... uwieszenie, pragnienie odzyskania żony...
... ale kurcze - biała lilia? - dla żony "po kowalskich"? Trochę mi tu zgrzyta.

"Lilia [...] w czasach chrześcijańskich stała się symbolem dziewictwa, świętości, czystości duchowej, zmartwychwstania i opatrzności bożej."
Szczęście "nie leży" na zewnątrz - postaraj odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skup (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

vertigo
Posty: 75
Rejestracja: 30 mar 2018, 10:16
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: vertigo » 22 cze 2019, 20:10

Zdołowany pisze:
22 cze 2019, 17:44
A dam jej piękną dużą białą lilje. Taką samą piękną gdy ją pierwszy raz zobaczyłem
Tak trzymaj chłopie. Dawaj po jednym, czasem własnoręcznie zerwanym polnym (wtedy zrób mały bukiecik), ale w miarę regularnie. Jak kiedyś powiedział Jacek Pulikowski a propos dawania żonie kwiatów w kryzysach: "Ona pierwszych kilkanaście wyrzuci, a setny zasuszy" :D
Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali (2 Kor 12, 9)

jacek-sychar
Posty: 6292
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: jacek-sychar » 22 cze 2019, 21:06

vertigo pisze:
22 cze 2019, 20:10
Jak kiedyś powiedział Jacek Pulikowski a propos dawania żonie kwiatów w kryzysach: "Ona pierwszych kilkanaście wyrzuci, a setny zasuszy"
Moja żona od początku suszyła moje kwiaty, a teraz mam rozwód.
Różnie więc to bywa. :?

Jonasz
Posty: 979
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Jonasz » 22 cze 2019, 23:19

Apropo Pulikowskiego.
Bardzo cenię to co wie o relacji małżeńskiej.
Wiele się od niego nauczyłem.
Niemniej jednak od pewnego czasu odnoszę wrażenie jakby troszeczkę nie uwzględnia bieżący czas i okoliczności.
Brakuje mi jakiejś aktualizacji.
Poza tym Jacek słusznie zauważa jest kowalski.
I pogarda dla faktu bycia sakramentalna żona.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

Zdołowany
Posty: 71
Rejestracja: 21 maja 2019, 22:26
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Znak zapytania

Post autor: Zdołowany » 23 cze 2019, 5:36

vertigo pisze:
22 cze 2019, 20:10
Zdołowany pisze:
22 cze 2019, 17:44
A dam jej piękną dużą białą lilje. Taką samą piękną gdy ją pierwszy raz zobaczyłem
Tak trzymaj chłopie. Dawaj po jednym, czasem własnoręcznie zerwanym polnym (wtedy zrób mały bukiecik), ale w miarę regularnie. Jak kiedyś powiedział Jacek Pulikowski a propos dawania żonie kwiatów w kryzysach: "Ona pierwszych kilkanaście wyrzuci, a setny zasuszy" :D
Moja żona uwielbia też kwiaty polne. Dlatego że zrywając te kwiaty myślę o niej

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości