Na chwilę przed rozwodem

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

lustro
Posty: 988
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Na chwilę przed rozwodem

Post autor: lustro » 06 wrz 2019, 11:16

Tata999

Mam wrażenie, że niezmiennie trwasz w postawie rozliczeniowej bez refleksji i choćby próby zrozumienia drugiej strony.
Tyle miesięcy pobytu na forum, a w twojej postawie jak by nic się nie zmienia - stagnacja.
Ma się odczucie, że nie dość, że nie ma refleksji, to jest jeszcze poczucie wyższości, przeświadczenie o byciu lepszym...

Jeżeli twoja żona też to widzi, doświadcza, czuje od Ciebie...no to kiepsko.

Do takich współmałżonkow się nie wraca.
Przemyśl to.


Pozdrawiam

Justdb
Posty: 60
Rejestracja: 20 mar 2019, 7:13
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Na chwilę przed rozwodem

Post autor: Justdb » 06 wrz 2019, 21:38

Szarość dnia co tam u Ciebie?

SzarośćDnia
Posty: 18
Rejestracja: 27 sie 2019, 21:37
Płeć: Kobieta

Re: Na chwilę przed rozwodem

Post autor: SzarośćDnia » 06 wrz 2019, 22:04

U mnie takie trochę rozdwojenie jaźni... Z jednej strony, tak po ludzku, nie chcę go znać. A z drugiej modlę się o cud...
On mówi, że chce z nią być na przekór wszystkiemu i wszystkim, że się zakochał i ona daje mu szczęście. No i ta ciąża...

kryzysowa
Posty: 48
Rejestracja: 28 maja 2019, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Na chwilę przed rozwodem

Post autor: kryzysowa » 06 wrz 2019, 22:19

Trzymaj się jakoś kochana. Wiem co czujesz, u mnie może nie było ciąży ale kowalska była ideałem i jego największym szczęściem ... wiem jaki to ból słyszeć to od ukochanego męża ... teraz wogole nie pytam, nie wiem nawet czy maja kontakt na gruncie prywatnym czy tylko zawodowym ...

SzarośćDnia
Posty: 18
Rejestracja: 27 sie 2019, 21:37
Płeć: Kobieta

Re: Na chwilę przed rozwodem

Post autor: SzarośćDnia » 08 wrz 2019, 1:23

Kochani, bardzo Wam dziękuję za tak liczny odzew, też na priv - za różne punkty widzenia i wysłuchiwanie mojego jęczenia. To dużo dla mnie znaczy.
Aktualne mąż prowadzi swoje podwójne życie oficjalnie. Mieszka ze mną i regularnie u niej bywa. Bardzo dużo rozmawiamy - różnie, spokojnie i nie. Był etap wściekłości, ale już mam go za sobą. Chce wybaczyć. Nie wiem, czy już się to stało, bardzo tego pragnę. Traktujemy się po przyjacielsku, on ciągle deklaruje chęć pomocy. Wierzę, że na tej podstawie da się coś odbudować. Może jestem naiwna. Nie wiem, gdzie postawić granice. Myślę sobie, że skoro jeszcze do niej nie uciekł to może coś się jeszcze między nami tli... Jestem kompletnie pogubiona i nie wiem, jak się zachowywać w stosunku do niego. Nie wiem, czy zgadzać się na rozwód - jednak ten ludzki czynnik domaga się uwagi.
Proszę Boga, żeby mnie prowadził, sama narobię głupstw.

Triste
Posty: 191
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Na chwilę przed rozwodem

Post autor: Triste » 08 wrz 2019, 12:28

SzarośćDnia pisze:
08 wrz 2019, 1:23
Kochani, bardzo Wam dziękuję za tak liczny odzew, też na priv - za różne punkty widzenia i wysłuchiwanie mojego jęczenia. To dużo dla mnie znaczy.
Aktualne mąż prowadzi swoje podwójne życie oficjalnie. Mieszka ze mną i regularnie u niej bywa. Bardzo dużo rozmawiamy - różnie, spokojnie i nie. Był etap wściekłości, ale już mam go za sobą. Chce wybaczyć. Nie wiem, czy już się to stało, bardzo tego pragnę. Traktujemy się po przyjacielsku, on ciągle deklaruje chęć pomocy. Wierzę, że na tej podstawie da się coś odbudować. Może jestem naiwna. Nie wiem, gdzie postawić granice. Myślę sobie, że skoro jeszcze do niej nie uciekł to może coś się jeszcze między nami tli... Jestem kompletnie pogubiona i nie wiem, jak się zachowywać w stosunku do niego. Nie wiem, czy zgadzać się na rozwód - jednak ten ludzki czynnik domaga się uwagi.
Proszę Boga, żeby mnie prowadził, sama narobię głupstw.
SzarośćDnia a nie myślałaś że w ten sposób dajesz mężowi przyzwolenie na takie jego zachowanie i działanie ?
Że nie stawiasz granic ? I mąż pomyśli że to po prostu tolerujesz i będzie mu tak wygodnie ? i niczego nie będzie chciał zmieniać ?

SzarośćDnia
Posty: 18
Rejestracja: 27 sie 2019, 21:37
Płeć: Kobieta

Re: Na chwilę przed rozwodem

Post autor: SzarośćDnia » 08 wrz 2019, 14:31

Triste, dostałam taki komunikat: "Nie kocham Cię, kocham ją. Będą miał z nią dziecko i nie zostawię jej samej. Nie chcę być z Tobą." Nie mogę nic zrobić. Mam wrażenie, że moje zachowanie jest tutaj bez znaczenia.

A.zelia
Posty: 94
Rejestracja: 14 gru 2018, 13:04
Płeć: Kobieta

Re: Na chwilę przed rozwodem

Post autor: A.zelia » 08 wrz 2019, 15:37

lustro pisze:
06 wrz 2019, 11:16
Tata999

Mam wrażenie, że niezmiennie trwasz w postawie rozliczeniowej bez refleksji i choćby próby zrozumienia drugiej strony.
Tyle miesięcy pobytu na forum, a w twojej postawie jak by nic się nie zmienia - stagnacja.
Ma się odczucie, że nie dość, że nie ma refleksji, to jest jeszcze poczucie wyższości, przeświadczenie o byciu lepszym...

Jeżeli twoja żona też to widzi, doświadcza, czuje od Ciebie...no to kiepsko.

Do takich współmałżonkow się nie wraca.
Przemyśl to.


Pozdrawiam
Tak, lustro, bo postawą nie-rozliczeniową jest wzięcie na soebie einy za zdradę współmałżonka, bo biedny miś/misia zdradzacz niewinny. Do kogoś kto tak myśli wracać nie warto.

Pavel
Posty: 2333
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Na chwilę przed rozwodem

Post autor: Pavel » 14 wrz 2019, 18:20

A.zelia pisze:
08 wrz 2019, 15:37
lustro pisze:
06 wrz 2019, 11:16
Tata999

Mam wrażenie, że niezmiennie trwasz w postawie rozliczeniowej bez refleksji i choćby próby zrozumienia drugiej strony.
Tyle miesięcy pobytu na forum, a w twojej postawie jak by nic się nie zmienia - stagnacja.
Ma się odczucie, że nie dość, że nie ma refleksji, to jest jeszcze poczucie wyższości, przeświadczenie o byciu lepszym...

Jeżeli twoja żona też to widzi, doświadcza, czuje od Ciebie...no to kiepsko.

Do takich współmałżonkow się nie wraca.
Przemyśl to.


Pozdrawiam
Tak, lustro, bo postawą nie-rozliczeniową jest wzięcie na soebie einy za zdradę współmałżonka, bo biedny miś/misia zdradzacz niewinny. Do kogoś kto tak myśli wracać nie warto.
Wg mnie A.zelio to co opisałaś to nie jest nie-rozliczeniowa postawa.
To co napisałaś brzmi tak kuriozalnie, że z pewnością do kogoś kto w taki sposób myśli i moim zdaniem nie warto wracać, nie rokowałoby to powodzenia w odbudowie relacji małżęńskiej.
Ja jednak wpisu lustro zupełnie nie odczytuję jako zachęty do wzięcia winy za zdradę na siebie, tym bardziej tego, że osoba zdradzająca jest niewinna.

Między czernią i bielą jest cała gama kolorów i warto je dostrzec. Warto mając świadomość własnej niedoskonałości uznać niedoskonałość innych.

Wszyscy jesteśmy niedoskonali, nasz świat jest jaki jest. Można oczywiście powiedzieć, że ktoś nie powinien zrobić tego czy tamtego. Można postawić pewne warunki (nawet zaporowe, niemożliwe dla kogoś do spełnienia) pojednania, odbudowy małżeństwa. Można powiedzieć, napisać jak byłoby idealnie. I czekać na to...
I się z niemałym prawdopodobieństwem nie doczekać.
Gdyby nasi współmałżonkowie byli dojrzali i mądrzy jak trzeba, nie narobiliby tego bałaganu.
Gdybyśmy my byli wystarczająco mądrzy i dojrzali, nie trafilibyśmy na to forum.

Ja się w kryzysie nauczyłem nie oczkiwać czegoś, czego żona na daną chwilę (albo nawet w bliżej nieokreślonej przyszłości) nie jest w stanie mi dać, a moim zdaniem warto jednak zmaksymalizować szansę powrotu, odbudowy małżeństwa.

Pewne postawy temu służą, inne powrót minimalizują lub wykluczają.
Warto to moim zdaniem zgłębić, nie bez przyczyny Jezus powiedział: " kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień".

Według mnie postawa rozliczeniowa nie służy ani ratowaniu ani odbudowywaniu relacji małżeńskiej.

Można się oczywiście okopać w pozycji ofiary i trwać w postawie roszczeniowej.
Wszystko można, nie wszystko warto.
Ja jednak zachęcam do wyjścia z okopu.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: krzychforum i 18 gości