W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

nałóg
Posty: 2059
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: nałóg » 15 lis 2019, 11:33

Astro pisze:
15 lis 2019, 10:35
Co do graniu na moich uczuciach i emocjach no coz zona wie co mnie boli. I jak udezyc.
a możesz popracować nad wzmocnieniem siebie w tych sferach aby nie dawać satysfakcji żonie że celnie uderza? to tez byłoby podbijanie jej DNA
PD

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 15 lis 2019, 12:48

Tak to jest potrzebne. Ja wiem też ze żona wiele się uczy ze swoich terapi. I korzysta ze sformułowań ,których wcześniej nie używała . '' wyrażam się jasno, rozumiemy się, nie dyskutuj ze mną bo nie masz racji'' to tylko nie które . One się najczęściej powtarzają.
Kwestia jest jak wykorzystuje te terapie i co z nich wynosi. Skoro tylu kowalskich . Teraz jest sama. Podobno jedna z nich opuscilala bo była manipulowania przez terapeutę . Jak byla prawda ....
Astro

Jonasz
Posty: 1542
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Jonasz » 15 lis 2019, 13:07

nałóg pisze:
15 lis 2019, 11:33
Astro pisze:
15 lis 2019, 10:35
Co do graniu na moich uczuciach i emocjach no coz zona wie co mnie boli. I jak udezyc.
a możesz popracować nad wzmocnieniem siebie w tych sferach aby nie dawać satysfakcji żonie że celnie uderza? to tez byłoby podbijanie jej DNA
PD
Podbijanie DNA czy odbieranie władzy Nałogu ;)

Ktoś może nie przestać.OK.
Ale jak nauczę się tego to wtedy ktoś może przestać i nie przestać mnie to rybka wtedy :D

Do dziś pamiętam słowa żony: bo ty już jesteś inny, mocny.
I do dziś nie wiem czy żal czy podziw :lol:

Astro pisze:
15 lis 2019, 12:48
Kwestia jest jak wykorzystuje te terapie i co z nich wynosi. Skoro tylu kowalskich . Teraz jest sama. Podobno jedna z nich opuscilala bo była manipulowania przez terapeutę . Jak byla prawda ....
Astro ja też wiązałem nadzieję żę że żona w ogóle gdzieś pójdzie.
Ale odporna.
Trudno .

Weź pod uwagę jedną możliwość: lepsza terapia z psychologiem niż terapia kowalskimi.

A co do skutków gdzieś mi mignęło hasło tzw. narcyzmu poterapeutycznego...

Druga sprawa być może jest i tak tak ze w trakcie czy po pewnym czasie jej trwania otwierają się oczy i na przeszłość swoją patrzy się inaczej.
Mogą się obudzić i wyrzuty sumienia.
To trudny etap.
Jest różnica miedzy odcięciem się od przeszłości chociażby własnej a wzięciem za niej odpowiedzialności.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

nałóg
Posty: 2059
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: nałóg » 15 lis 2019, 15:37

Jonasz pisze:
15 lis 2019, 13:07
Podbijanie DNA czy odbieranie władzy Nałogu
Jonaszu.......-wg mnie- praca nad sobą mająca na celu poznanie siebie, rozeznanie swoich słabych stron(nad którymi szczególnie należałoby popracować aby zamienić wady na zalety) i tych mocnych/zalet (celem ich wzmacniania) zaakceptowanie siebie, polubienie siebie , to może służyć też uwolnieniu się z pod władztwa innej osoby .....czyli odbieraniu władzy np. współmałżonce/kowi nad sobą. Takie "uwalnianie" się z pod czyjegoś władztwa jest jednoczesnym podbijaniem DNA tej drugiej stronie......często jest też odbierane przez dotychczasowego "władcę" jako subiektywne poczucie skrzywdzenia.
Jonasz pisze:
15 lis 2019, 13:07
Ale jak nauczę się tego to wtedy ktoś może przestać i nie przestać mnie to rybka wtedy
No tak ironicznie troszkę można tak powiedzieć ......... lub też świadomie stawiać granice mimo "nie przestania" i nie odczuwać tak subiektywnego skrzywdzenia
Jonasz pisze:
15 lis 2019, 13:07
Do dziś pamiętam słowa żony: bo ty już jesteś inny, mocny.
I do dziś nie wiem czy żal czy podziw
a czy to ważne? ważne jak Ty się z tym czułeś.
Astro pisze:
15 lis 2019, 12:48
Kwestia jest jak wykorzystuje te terapie i co z nich wynosi
to zależy też od programu terapeutycznego, bo jak ma neopsychologa/neoterapeutę który podbudowuje tylko prawa (np.do szczęścia w innym związku) podopiecznego to wtedy trudno naprawiać relację w kryzysowym związku.
Można też być przeterapeutyzowanym ....czyli stać się egzekutorem własnych praw i cudzych obowiązków ( dzieci są dobrym przykładem realizowania tej zasady).
PD

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 15 lis 2019, 21:07

Nie chce oceniac terapeuty żony tego pierwszego. O grupowych nie mam pojęcia. Jednak wiem ze liczy się przedewszystkim szczęście żony. Ja muszę być szczęśliwa . To słowa żony. W moim wątku dużo tego szczęścia opisałem. Może rzeczywiscie jest szczęśliwa?
podjąłem decyzję .
Astro

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 15 lis 2019, 23:10

Decyzja jest taka ratownik musi być żywy żeby ratować. Na tą chwilę nie mogę ufać żonie nizaleznie jakie sygnały mi przesyła. Najpierw muszę zadbać o siebie wtedy dopiero będę mógł ratować moje sakramentalne małżeństwo .
Astro

Pavel
Posty: 2951
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Pavel » 15 lis 2019, 23:50

Astro pisze:
15 lis 2019, 23:10
Decyzja jest taka ratownik musi być żywy żeby ratować. Na tą chwilę nie mogę ufać żonie nizaleznie jakie sygnały mi przesyła. Najpierw muszę zadbać o siebie wtedy dopiero będę mógł ratować moje sakramentalne małżeństwo .
Decyzja znakomita.
Mi nieco czasu zeszło, aż takie słowa (napisane do mnie na forum) przekułem w decyzję o zastosowaniu tego.
Dobrze mi zrobiło oddanie żony i małżeństwa Bogu, bowiem na przeróżne analizy i myślenie o niej traciłem bezowocnie masę czasu.
Dopiero gdy przestałem się na nią oglądać a zająłem się sobą, miałem czas, energię i skupienie by sensownie zająć się własnym bagnem.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 16 lis 2019, 3:40

Pavle to ja mogę powiedzieć ,ze mi dużo czasu zeszło zanim zrozumiałem wiele słów ,które padały tu na forum. Ile jeszcze nie rozumiem lub próbuje sobie je jakoś wytłumaczyć.
To już ponad dwa lata jak zaczęła się ta zawierucha. Tobie jednak udało się uratować małżeństwo , zareagowales w odpowiednim, może ostatnim momecie. Jesteś szczęśliwym mezem .
Astro

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 17 lis 2019, 20:52

To co mialem zrobic zrobilem . Ogloszeia dodane . Czuje ulge bo miałem mimo wszystko rozterki . Teraz już nie ma odwrotu .
Astro

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 18 lis 2019, 6:48

Dzisiaj zona ma urodziny . Złożę życzenia . Chociaż po wczorajjszym dniu przyjdzie to mi jakoś ciężej. Najbardziej bo miałem tak jak zawsze jechać z synami na terapie starszego . Radość tego dnia
Astro

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 18 lis 2019, 7:14

Ale nie pojadę zona napisałaś sama jedzie. Mimo to odpisalem spokojnie ze ok i jak coś to ja tak jak zawsze chętnie z nimi pojadę. Odp . Żony nic się nie wydazy. Ja ok chce żebyś wiedziała. Takie pisanie . Porozmawiałem z chłopcami przypomkinalem ze mama ma dzisiaj urodziny. Żona też mimo ze wszystko mieliśmy ustalone starała się abym Coś zmienił w ogłoszeniach chodzi o kontakt. Mimo ze w każdym podawałem nasze oba . Odpisałem ze to co ustaliliśmy jest dobre i nic nie będę zmieniał. Takie zmiany w ostatniej chwili? Po co?
Astro

renta11
Posty: 546
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:20
Płeć: Kobieta

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: renta11 » 18 lis 2019, 11:27

Astro pisze:
15 lis 2019, 23:10
Decyzja jest taka ratownik musi być żywy żeby ratować. Na tą chwilę nie mogę ufać żonie nizaleznie jakie sygnały mi przesyła. Najpierw muszę zadbać o siebie wtedy dopiero będę mógł ratować moje sakramentalne małżeństwo .
Bardzo dojrzałe wyznanie. Pomodlę się za Ciebie.
św. Augustyn
"W zasadach jedność, w szczegółach wolność, we wszystkim miłosierdzie".

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 18 lis 2019, 16:58

Za tym kryje sie rento wiele rzeczy i duchowych i własnego rozwoju takiego fizycznego i intelektualnego czy zawodowego Ale też to żeby też żonę znowu zaintrygował i zdobyć .wczoraj mnie naprawdę jej zachowanie wyprowadzilo z równowagi. Ten chłód i sprawa z chłopcami dzisiaj już jest lepiej. Potrzebuję odwagi żeby ten plan wcielić w życie i nie załamywać się tym conzona do mnie mówi tyle jak prosto a jak nielatwo
Astro

renta11
Posty: 546
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:20
Płeć: Kobieta

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: renta11 » 18 lis 2019, 17:58

Stać się równorzędnym partnerem, ciekawą osobą, samodzielną jednostką,która idzie przez życie ku ... Światłu-Bogu? A jeśli ktoś zechce iść obok to ... wolna wola, droga szeroka. :D
św. Augustyn
"W zasadach jedność, w szczegółach wolność, we wszystkim miłosierdzie".

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 18 lis 2019, 22:43

Chciałem wam powiedzieć jak mnie olsniko . Byłem zły że nie mogłem pojechać z chłopcami na terapie tak. To teraz wam powiem ze byłem samolubny pokora się kłania przecież moja zona ma urodziny dzisiaj to pewnie chciała ten dzień spędzić z synami .jeśli tak to nie powinienem się tym denerwować raczej cieszyć . Lepiej z chłopcami niż kowalskimi.
Astro

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości