I co teraz?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

mare1966
Posty: 1373
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: I co teraz?

Post autor: mare1966 » 18 mar 2018, 9:42

"Wieczorem dołożył mi pytaniem czy go ostrzygę i że mi zapłaci. Wracamy do punktu wyjścia. Powiedziałam, że nie chcę pieniędzy, że skoro wrócił to jest bez sensu takie coś. Zaczął się upierać, na końcu stwierdził, że jak nie chcę pieniędzy to pójdzie do fryzjera. Odpowiedziałam, że skoro tak chce to niech idzie i tym "optymistycznym" akcentem zakończyliśmy wieczór."

............... czy on się nie chciał aby z tobą przespać ?

------------------------------------------------------------------------------------------------------


"Nie potrafię kochać nie oczekując wzajemności, nawet podświadomie. Mówię szczerze, staram się, próbuję, pracuję nad sobą i wiem, że będzie to z pożytkiem dla mnie, ale w głębi serca mam nadzieję, że mąż doceni, zrozumie i wróci do mnie sercem. I nawet jeśli już się od niego emocjonalnie odwieszę, nawet jeśli będę potrafiła bez niego żyć i jeśli podejmie decyzję o definitywnym rozstaniu, to przecież będę liczyć na to, że ten czas, ta moja praca, starania były po to, żeby o tym sobie kiedyś przypomniał i jednak wrócił. "

........... podświadomie............. w głębi serca .......... będę liczyć ......... i jednak wrócił


Miłość jest relacją osób ( patrz Trójca ) .
Tak więc Miłość bez relacji nie ma racji bytu .
Pisałem o tym , wiele razy i rozwijałem .


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

"A kochać nie oczekując niczego w zamian to bardzo piękne"

?
.............. też pisałem
Jak niczego nie oczekuję , to NICZEGO NIE OCZEKUE
czyli NIE OCZEKUJE TEŻ RELACJI .
Tak wynika z logicznego myślenia .
Nie oczekuję , że się odezwiesz , nie liczę na uśmiech ,
nie oczekuję na twoje słowa , zwierzenia itd.
Kocham swoją miłość , kocham siebie , że kocham ciebie .
Ty w zasadzie jesteś mi obojętny , bo obojętne
jaki jest twój stosunek do mnie
- ja cię kocham i tylko to się liczy .

Serio , serio ? :lol:



Czy Bóg nie oczekuje od nas ludzi , nasze marnej miłości ?
Czy nie jest napisane .......... CAŁYM SERCEM będziesz kochać Boga .
Jaka zachłanność .
................ a tu "niczego nie oczekuję" :lol:

Smutek
Posty: 302
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: I co teraz?

Post autor: Smutek » 18 mar 2018, 10:45

mare1966
On mnie nawet przytulić nie chce a co tu mówić o "przespaniu".
A co do kochania "za nic" napisałam, że dla mnie jak na razie nieosiągalne.

marylka
Posty: 1217
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: I co teraz?

Post autor: marylka » 18 mar 2018, 11:18

Wiesz Smutku...mare może mieć rację, że mąż chciał się z Tobą przespać.
Bo
niestety dla faceta prz3spanie się niekoniecznie oznacza -okazać swą miłość.
Jest od jakiegoś czasu nabyzowany, skumulowane emocje.....może być, że chce się " wyżyć"
Uważaj, żeby nie dać się urzeczowić.
To łatwo rozszyfrować jego intencje....na co dzień jest mniej więcej taki jak piszesz a wieczorami zaczyna świergotki na które Ty z tęsknotą czekasz.
Uważaj!

A tak przy okazji.....Ty wiesz co na tej konórce robi? Bo tak mi przeszło przez myśl, że słaby facet łatwo popada w słabość ciała i żądze rządzą.

Pantop
Posty: 1964
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: I co teraz?

Post autor: Pantop » 18 mar 2018, 11:23

Do: mare1966
Tak więc Miłość bez relacji nie ma racji bytu .
Pisałem o tym , wiele razy i rozwijałem .
Co pan powie :)

Aby wyrwać chwasta tego błędnego przekonania wystarczy zobaczyć wartościowy film.
Np ,,Tam i z powrotem,, z Januszem Gajosem i Janem Fryczem.

mare1966
Posty: 1373
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: I co teraz?

Post autor: mare1966 » 18 mar 2018, 11:27

Przytulać
to się przytulają chłopacy do dziewczyn
( o ile na tyle tylko mogą liczyć )
Jak im dziewczyna pozwoli na więcej ,
to się przytulają ale w łóżku .
Po co innego się przytulamy , z innych motywów .
Opisuję - jak zwykle jest ( nie jak być powinno ) .

Ludzie ( zwłaszcza mężczyźni ) myślą o sypianiu , nie o przytulaniu .
Ja miałem misia -ale już dawno nie mam .

Przytulać może się i nie chce ,
ale co by szkodziło mu się z tobą przespać ?
Niewiele chyba jest potencjalnych powodów ,
żeby facet nie miał ochoty .

-----------------------------------------------------

Kochaj nie za nic , ale
z powodu , ponieważ , bo itd.
- bo tak przysięgałaś
- bo tego wymaga od nas Bóg
- bo będziesz miała świadomość , że postępujesz zgodnie z wolą Boga
- bo sama poczujesz się dużo lepiej , lżej i wolniej
- bo dając sama otrzymasz ( nie mówię , że koniecznie od męża , że powróci itd. )
choć są na to szanse
itd.

Czy to jest za nic ?

Czy Ci którzy twierdzą , że kochają za nic ,
naprawdę nic nie dostają ?

Smutek
Posty: 302
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: I co teraz?

Post autor: Smutek » 18 mar 2018, 11:35

Co na komórce to szczerze nie wiem, czasem coś podejrzałam, ale jak każdy raz przyłapany, uczy się, więc jeśli coś jest to pokasowane, poukrywane. Nie znajdę już smsa z wzyznaniami.
Z tym "przespaniem" to zdaję sobie sprawę, że skoro głośno, wyraźnie i trzeźwo kilkakrotnie powiedział mi, że mnie nie kocha, to jakiekolwiek zbliżenie fizyczne możnaby przyrównać do wizyty w domu publicznym... może zbyt ostro, ale to pierwsze moje skojarzenie. Nie było takich wyraźnych prób, więc nawet nie wiem jakbym się zachowała, ale wiem że to nie ma sensu.

helenast
Posty: 3924
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: I co teraz?

Post autor: helenast » 18 mar 2018, 12:02

mare1966 pisze:
18 mar 2018, 11:27


Czy to jest za nic ?

Czy Ci którzy twierdzą , że kochają za nic ,
naprawdę nic nie dostają ?
Oczywiście,że dostają, nikt nie twierdzi ,że nie, ale ... ale nie oczekują, nie czekają , nie wymagają, nie wymuszają, nie upominają się o coś,nie wypominają. Dają bo chcą - jak napisał nałóg- dają, bo taka jest ich wola,takie jest ich pragnienie, a to jest ogromna różnica między tymi co dają oczekując na wzajemność - i to jest ta wyższa szkoła jazdy.

Mare , możesz dyskutować, próbować udowadniać Swoje racje i ja to rozumie. Nie wierzysz ,że jest /że może być inaczej, bo nigdy tego nie doświadczyłeś , nie przeżyłeś, nie zostałeś obdarowany taką miłością.

mare1966
Posty: 1373
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: I co teraz?

Post autor: mare1966 » 18 mar 2018, 12:04

marylka
"Bo
niestety dla faceta prz3spanie się niekoniecznie oznacza -okazać swą miłość."

Zdrowy facet BIOLOGICZNIE jest uzdolniony do sypiania z kobietami .
Nazywa się to popędem płciowym .
Więc o ile może a kobieta mu się w miarę podoba - zasadniczo jest ZA .
To jak z jedzeniem - jak ktoś coś lubi i może , to je .
Na tym poziomie , biologicznym - Miłość do niczego nie jest potrzebna .


Natomiast , mężczyzna który KOCHA żonę ,
będzie miał barierę intelektualną ( po części uczuciową )
aby nie sypiać z innymi
( choć oczywiście popęd płciowy nie będzie "uwięziony" w małżeńskiej sypialni ) .
Dlatego faceci się "oglądają" tu i tam .
Ja bym się martwił , jakby facet się w ogóle nie oglądał .

Jak faceci często tłumaczą zdradę ?
Ależ ciebie kocham , z nią się tylko przespałem .
Po to chodzą do domu publicznego np.
( okazują tam miłość ? )
Kobieta jak zdradza , to oddaje z reguły całość ( zaangażowanie emocjonalne , uczucia )
ale też czasem idzie do łózka z ciekawości , pod wpływem wielkich emocji .
( jak jej ktoś dyrdymałów naopowiada - że piękna i nigdy takiej nie spotkał , że jest ósmym
cudem świata , że całe życie marzył właśnie o niej ........ kupi super kwiaty , dobry alkohol
itp. ...........dużo się nabierze )
Pochwalam ?
NIE - stwierdzam fakty .

mare1966
Posty: 1373
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: I co teraz?

Post autor: mare1966 » 18 mar 2018, 12:26

helenast
"Oczywiście,że dostają, nikt nie twierdzi ,że nie, ale ... ale nie oczekują, nie czekają , nie wymagają, nie wymuszają, nie upominają się o coś,nie wypominają. Dają bo chcą - jak napisał nałóg- dają, bo taka jest ich wola,takie jest ich pragnienie, a to jest ogromna różnica między tymi co dają oczekując na wzajemność - i to jest ta wyższa szkoła jazdy. "

"Oczywiście , że dostają" - a więc nie ........... ZA NIC .
No , trochę logiki , albo za nic , albo jednak nie za nic .

"nie oczekują" ......... serio ?
" nie czekają" ........... serio ?
" nie wymagają" ......... a coś pomoże ?
itd.


"Dają bo chcą" .
........... rozwinę
Dają , bo wierzą w Boga i Jego SŁOWO i Bogu wierzą i siebie JEMU powierzają .
Dają , bo wierzą w piekło i niebo , i sąd za wszystkie uczynki .
Dają , bo wierzą w szczęście wieczne i OCZEKUJĄ : Jezu przyjdź .
.......... no chyba , że nie mają tej świadomości , tej perspektywy ???
Serio ?

krople rosy

Re: I co teraz?

Post autor: krople rosy » 18 mar 2018, 13:05

Aleksander pisze:
17 mar 2018, 23:21
helenast pisze: ↑17 mar 2018, 12:36
[...] Masz rację Aleksandrze, że taki poziom miłości to wyższy poziom [...] Nie będę ukrywać,że ogrom pracy mnie to kosztowało, ogrom łez, buntu również, ciężkiej pracy na 12 krokach, ale w końcu wysiłek nie poszedł na marne. [...]
Chciałabym, by każdy doznał takiego sposobu dawania i okazywania uczuć / miłości [...] ja tak żyję i jest nam z tym dobrze.
helenast - brzmi to trochę, jakbyś już osiągnęła poziom mistrzowski, oświecenie...
W związku z tym co napisałaś chciałabym Cię zapytać dlaczego na moją wypowiedź na temat szacunku do mężczyzny zareagowałaś pytaniem czy taka postawa kobiety nie trąci służebnością? Konkretnie chodzi mi o ten kontekst wypowiedzi:
helenast pisze:
23 lut 2018, 10:40
krople rosy pisze:
22 lut 2018, 20:55
Tak ogólnie szanować mężczyznę to traktować go jak dorosłego człowieka, być mu wsparciem i odpoczynkiem po ciężkim dniu, kochać go słowem, gestem i uczynkiem bez nadmiernego narzucania się, odpowiadać na jego potrzeby i pragnienia jednocześnie ufać mu i odkrywać przed nim swoje . Nie przerabiać go na swoją modlę. Przebaczać potknięcia i motywować do wzrostu.
KR czy to aby nie trąci niebezpieczną służebnością ? Rozumiem,że wypowiadasz się we własnym imieniu .
Nie bardzo rozumiem takie właśnie pytanie biorąc pod uwagę, że piszesz o wyższym poziomie okazywania swojej miłości wobec męża.

helenast
Posty: 3924
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: I co teraz?

Post autor: helenast » 18 mar 2018, 13:19

Mare
Nie wiem, dlaczego jesteś , aż tak zakręcony na negację wszystkiego co jest inne i nie po Twojej myśli. Dalsza więc dyskusja na ten temat nie ma sensu, bo nawet nie jest to dyskusja. Nie przyjmujesz , podważasz przeżycia i doświadczenie innych. Tylko po co? nie zmienisz i nie ujmiesz czyjejś przemiany oraz uzdrowienia.
Może kiedyś doświadczysz tego o czym piszę ( czego Ci życzę ) i wrócimy do tej rozmowy.
Pozdrawiam :-)

Smutek
Posty: 302
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: I co teraz?

Post autor: Smutek » 18 mar 2018, 13:36

Chyba przestanę analizować co mówi mój mąż i zastanawiać się o czym myśli, bo zwyczajnie zgłupieję... czy naprawdę trzeba dostać przysłowiową pałą w łeb, żeby otrzeźwieć? Rozmawiałam dziś z jego siostrą, bo wczoraj nie było jak. Uświadomiła mnie, że zaraz na drugi dzień po "wielkim" powrocie powiedział do rodziców, że wrócił, bo nie chciał im zawadzać, bo u nich nie ma za wiele miejsca, że kredyt w pracy itp. A do mnie przecież było, że "nie może beze mnie żyć". Zastanawiam się czy nie zrobiłam źle, że się zgodziłam na to wszystko...Przecież ja tak naprawdę nie doszłam do siebie po tej całej jeździe, za szybko, za dużo na raz. Nie wycofam się w tym momencie z decyzji, którą podjęłam, ale widzę konieczność większego dystansu do sytuacji, do niego. Trudno o to kiedy się żyje obok siebie, ale muszę, bo z tego co widzę to lepiej być gotowym na to "najgorsze" niż na to lepsze. Coraz bardziej otwierają mi się oczy i nie jest to najprzyjemniejsza rzecz pod słońcem, bo jednocześnie nadzieja nie gaśnie ot tak na pstryk.

marylka
Posty: 1217
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: I co teraz?

Post autor: marylka » 18 mar 2018, 14:21

mare1966 pisze:
18 mar 2018, 11:27
Przytulać
to się przytulają chłopacy do dziewczyn
( o ile na tyle tylko mogą liczyć )
Jak im dziewczyna pozwoli na więcej ,
to się przytulają ale w łóżku .
Po co innego się przytulamy , z innych motywów .
Opisuję - jak zwykle jest ( nie jak być powinno ) .

Ludzie ( zwłaszcza mężczyźni ) myślą o sypianiu , nie o przytulaniu .
Ja miałem misia -ale już dawno nie mam .

Przytulać może się i nie chce ,
ale co by szkodziło mu się z tobą przespać ?
Niewiele chyba jest potencjalnych powodów ,
żeby facet nie miał ochoty .
Wiesz mare....ja nie wiem czy Ty piszesz o sobie czy ogólnie o facetach, chociaż -już zgodziliśmy się, że nie ma co uogólniać.

Czy rozumiesz, że kobieta potrzebuje czasem TYLKO przytulenia?
I mężczyzna -jeśli ją kocha to rozumie taką potrzebę i TO uczyni nie licząc i nie oczekując w zamian pełnego zakończenia "przytulenia" w postaci faceta zaspokojenia?
Taka postawa - że przytulić - to NIE ale spać -CZEMU NIE..... - mega egoistyczna

Nie przesadzaj z tą interesownością w małżeństwie

Znam wielu mężów, którzy przytulają swoje żony i nie wierzę, że od razu zapala im się lampka o seksie.
Ale to tylko przywilej TWARDZIELI.
Slabeusze będą krążyć i szukać...jak tu się przytulić żeby coś z tego mieć

helenast
Posty: 3924
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: I co teraz?

Post autor: helenast » 18 mar 2018, 16:02

krople rosy pisze:
18 mar 2018, 13:05
Aleksander pisze:
17 mar 2018, 23:21
helenast pisze: ↑17 mar 2018, 12:36
[...] Masz rację Aleksandrze, że taki poziom miłości to wyższy poziom [...] Nie będę ukrywać,że ogrom pracy mnie to kosztowało, ogrom łez, buntu również, ciężkiej pracy na 12 krokach, ale w końcu wysiłek nie poszedł na marne. [...]
Chciałabym, by każdy doznał takiego sposobu dawania i okazywania uczuć / miłości [...] ja tak żyję i jest nam z tym dobrze.
helenast - brzmi to trochę, jakbyś już osiągnęła poziom mistrzowski, oświecenie...
W związku z tym co napisałaś chciałabym Cię zapytać dlaczego na moją wypowiedź na temat szacunku do mężczyzny zareagowałaś pytaniem czy taka postawa kobiety nie trąci służebnością? Konkretnie chodzi mi o ten kontekst wypowiedzi:
helenast pisze:
23 lut 2018, 10:40
krople rosy pisze:
22 lut 2018, 20:55
Tak ogólnie szanować mężczyznę to traktować go jak dorosłego człowieka, być mu wsparciem i odpoczynkiem po ciężkim dniu, kochać go słowem, gestem i uczynkiem bez nadmiernego narzucania się, odpowiadać na jego potrzeby i pragnienia jednocześnie ufać mu i odkrywać przed nim swoje . Nie przerabiać go na swoją modlę. Przebaczać potknięcia i motywować do wzrostu.
KR czy to aby nie trąci niebezpieczną służebnością ? Rozumiem,że wypowiadasz się we własnym imieniu .
Nie bardzo rozumiem takie właśnie pytanie biorąc pod uwagę, że piszesz o wyższym poziomie okazywania swojej miłości wobec męża.
Wyrwałaś zdanie z całego kontekstu rozmowy ... Przeczytaj całość. Chodzi o mądrą, bezinteresowną i bezroszczeniową miłość, a to nie to co napisałaś , być na każde wezwanie i czuwać w gotowości.

mare1966
Posty: 1373
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: I co teraz?

Post autor: mare1966 » 18 mar 2018, 16:10

Marylka ,
zlituj się , nie odbieraj mi wiary .....

O sobie to piszą na tym forum zwykle panie .
Na wszystko patrzą z własnego małżeńskiego podwórka .
Nie potrafią zwykle ( ALE SĄ WYJĄTKI ! - niezmiernie cenię )
spojrzeć w oderwaniu od własnych sytuacji , emocji .
Nie stać ich na obiektywizm , na spojrzenie po całości , z góry ,
bez emocjonalnego zaangażowania .
Nie czytają ze zrozumieniem . Co rusz wypisują w cudzych wątkach o sobie .

Czytaj to co napisałem , nie przerabiaj .
"Czy rozumiesz, że kobieta potrzebuje czasem TYLKO przytulenia?"
......... pytasz serio czy masz mnie za durnia
no bo tak wygląda taki dialog
Ty pytasz czy znam litery - to jest tego typu pytanie .
Mnie po prostu obraża .

======================================================

Smutek :
"A do mnie przecież było, że "nie może beze mnie żyć". "

A ty byś chciała żyć w takiej bajce ?
..... i kłamstwie
Co to - jesteś jego powietrzem ?

Słowa , słowa , słowa -czy kobiety się karmią słowami , słóweczkami ,
zapewnieniami ?
Nie lepiej spojrzeć bardziej trzeźwo ?


Smutek , nie analizuj go .
Po prostu skup się na sobie .
Lubisz wiosnę ?
....... przyjdzie niedługo
Zrobi się cieplej , przyjemniej , ptaki będą śpiewać
pójdziesz na spacer
chcesz tego ?

A on zrobi co zrobi , niewiele poradzisz na to .
I zawsze jakoś będzie , jakby nie było .
A po nocy przychodzi dzień , a po burzy słońce .
........ tak jakoś to szło

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Szthur i 20 gości