Kryzys na własne życzenie

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

farmer
Posty: 152
Rejestracja: 15 wrz 2017, 16:50
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Kryzys na własne życzenie

Post autor: farmer » 06 paź 2017, 18:16

Witam u mnie sprawa wygląda tak przeze mnie i moje podejście do rodziny moja żona przestała mnie kochać. Mieszkamy razem ale śpimy osobno.
Mamy 4 dzieci. Zmieniłem siebie od podstaw ale i tak jestem na straconej pozycji tak uważam.
Modlę się chodzę na mszę robię co trzeba ale Ona jest twarda w tym swoim postanowieniu. Żyje pod jednym dachem z kobietą którą kocham a Ona ma mnie gdzieś. Pomocy.

jacek-sychar
Posty: 6485
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys na własne życzenie

Post autor: jacek-sychar » 06 paź 2017, 18:41

Witaj Farmer na naszym forum

Pisząc pamiętaj, że internet nie jest anonimowy. Dlatego staraj się nie podawać szczegółów, które umożliwiłyby identyfikację Ciebie i Twojej rodziny.

Może przeniósłbym Twój wątek w bardziej odpowiednie miejsce?
Wydaje mi się, że Twój wątek powinien być tutaj:
Strona główna->Kryzys małżeński->Rozwód czy ratowanie małżeństwa?
viewforum.php?f=10
Jeżeli się zgadzasz, to zaraz przeniosę.

katalotka72
Posty: 155
Rejestracja: 16 mar 2017, 18:52
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Kryzys na własne życzenie

Post autor: katalotka72 » 08 paź 2017, 9:03

bez przenosin będzie cisza...............

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 9148
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Kryzys na własne życzenie

Post autor: Nirwanna » 08 paź 2017, 9:08

Przeniesione :-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

lustro
Posty: 1201
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Kryzys na własne życzenie

Post autor: lustro » 08 paź 2017, 9:24

Witaj Farmer

Od dawna tak to u was trwa?

Kiedyś Jacek pisał o "bezwładności uczyć" i kobiet.
Czyli, ze kobieta długo może coś wytrzymywac i długo trwać pomimo wszystko, I długo dojrzewać do zmiany swoich uczuc.
Ale jak je zmieni to trwa przy tym tak samo z uporem i dlugo, jak przy poprzedniej postawie.

Skoro mieszkacie razem, macie dzieci i wspólne sprawy, a ty się zmieniles, to może trzeba po prostu dac jej czas na uwierzenie w te zmiany?

Krzychu
Posty: 6
Rejestracja: 24 sie 2017, 0:12
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys na własne życzenie

Post autor: Krzychu » 08 paź 2017, 21:44

Witaj Farmerze.
Ja miałem dokładnie taką samą sytuację. Czekałem, pracowałem nad sobą, przeszedłem metamorfozę. Niestety ona w międzyczasie znalazła sobie kochanka, który wypełnił jej pustkę po uczuciach do mnie. Ja o tym nie wiedziałem i dalej próbowałem się do niej zbliżyć, a ona traktowała mnie coraz gorzej. Nieustannie kombinowała, jak by tu się mnie pozbyć.
Nie mam na nią wpływu i koncentruję swoje wysiłki na relacji z dziećmi. Sama modlitwa mi nie wystarczała. Chciałem współpracować z Łaską Bożą dużo czytając i chodząc na zajęcia, na których poznaję siebie.
Polecam koncepcję Porozumienia Bez Przemocy Marshalla Roseberga. Chodzi o coś bardzo głębokiego i o empatię. To dla mnie olśnienie. To wszystko może zmienić w postrzeganiu relacji z drugą osobą.

3Has
Posty: 197
Rejestracja: 22 lip 2017, 15:40
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys na własne życzenie

Post autor: 3Has » 11 paź 2017, 17:50

farmer pisze: Witam u mnie sprawa wygląda tak przeze mnie i moje podejście do rodziny moja żona przestała mnie kochać.
Czyli jakie podejście?
farmer pisze: Modlę się chodzę na mszę robię co trzeba ale Ona jest twarda w tym swoim postanowieniu.
Zastanowiło mnie to, "robię co trzeba". To znaczy? Jesteś pewien, że to to? I że to wszystko, i nie trzeba nic więcej?

P E S M A
Posty: 9
Rejestracja: 04 sty 2018, 10:27
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys na własne życzenie

Post autor: P E S M A » 12 kwie 2018, 0:20

Witaj.
Piotr Pesma z tej strony.

Troche dziwnie sie czuje czytajac Twoj post i nawet nie wiem czy moge ci tu cos pisac doradzac mowic... ale chche sie podzielic czyms co ostatnio utkwilo w mojej glowie.... Bylem kiedys akwizytorem...czyli sprzedaz od drzwi do drzwi... ludzie otwierali a ja na "sile " probowalem im cos spzredac chociaz oni tego nie potrzebawali i nawet nigdy o tym nie mysleli... generalnie cie nie lubieli za to ze wmawiasz im cos co jest im potrzebne chociaz onie tego tak naprawde nie poztrebuja... sytuacje zmienila sie kiedy to oni zobaczyli ze chca to co ja mam... ni cnie musialem robic zeby im to spzredac ... sami chcieli....

To co probuje ci powiedziec to to ze nie staraja sie na sile jej uszczesliwic... jelsi ona tego nie chche... zrob wszystko z SOBA by ona cie chciala... dobrze ze tu jestes... ja tez ... ja tu pzryszedlem pracowac nad soba i uczycc sie jakbyc lepszym czlowiekm , jak wyjsc z gzrechu, jak byc soba jka byc dobrym jak okazywac milosc.... jak dawac siebie a nie oczekiwac nic w zamian... mam nadziej eze jak to choc troszke uda mi sie osiagnoac to moja zona zaobaczy we mnie kogos kogobedzie chchiala ... to bardzo wszystko skomlikowane wiec zacznij od siebie i nie oceniaj.......

Pozdrawiam cie w Panu
PESMA

nałóg
Posty: 2355
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys na własne życzenie

Post autor: nałóg » 12 kwie 2018, 14:06

Farmer....a może to poniżej Ci się przyda:

Czego nie robić w kryzysie.

1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj żony/męża. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów “Kocham Cię”.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły/ła, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę/męża – bądź aktywny/na, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z żoną/z mężem (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona/mąż , PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner/ka zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy/wa czy oziębły/ła – po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner/ka zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj żonie/mężowi jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy żona/mąż zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy/wa.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie żona/mąż.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny/na i pewny/na siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony/na.
31. Rozmawiając z żoną/mężem, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. żona/mąż będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 19 gości